sobota, 8 listopada 2014

1.PRZEPROWADZKA

To już dzisiaj, to właśnie ten dzeń którego tak strasznie się obawiałaś. Musisz zosatwic wszystko chłopaka, przyjaciół a także tych najgorszych wrogów. Wiedziałaś, że to nie będzie łatwe. Musiałaś leciec do Londynu, twój tata dostał tam świetną ofertę pracy ochroniarza, co zapowiadało lepsze życie twojej rodziny. 
To już ten czas, ten w którym musiałaś pożegnac się z nimi. 
-No to Em...- nie wiedziałaś jak zacząc, jak pożegnac się z najlepszą przyjaciółką. Momentalnie strumień łez zaczął leciec z twoich pięknych, błękitnych oczu. 
-Tak Nel, wiem że to najwyższy czas na pożagnanie.
-Tak bardzo mi przykro. Wiesz, że musze tam pojechac, nie moge pozwolic tacie na spieprzenie takiej dobrej szansy na pracę. Pamiętaj o mnie, prosze. Wiem, że dasz sobie rade. Będziemy utrzymywac kontakt. Obiecuję, że codziennie będziemy rozmawiac przez skypa. Będę Cię informowac o wszystkim co się u mnie dzieje, mam nadzieje, że ty też to zrobisz. Nie będę przedłużac. Masz, weź ten łańcuszek, mam nadzieje, że kiedy na niego spojrzysz, ptzypomnisz sobie o mnie.
-Pamiętaj, na zawsze razem. -powiedziała przyjaciółka, a ty tylko ze smutkiem w oczach zerknęłaś na nią i mocno przytuliłaś.
Przyszedł właśnie czas na pożegnanie z twoim ukochanym, było ci bardzo ciężko cokolwiek powiedziec, ponieważ Dean był dla ciebie bardzo ważny. Nie chciałaś się z nim rozstawac. 
-Dean..-zaczęłaś niepwenie.- Pamiętaj, że bardzo Cię kocham, nigdy nikogo tak bardzo nie pokochałam jak Ciebie, ale to chyba dalej nie będzie miało sensu. Ja wyjeżdżam, ty tu zastajesz. Prosze, weż ode mnie to pudełko i otwórz kiedy już odjadę. Kocham C..-nie zdążyłaś dkoończyc, gdyż chłopak złączył wasze usta w namiętnym pocałunku.
-Nel, pamiętaj nigdy nie zapomnę o tobie.-powiedział chłopak, patrzący głęboko w twoje oczy.
Nagle usłyszałaś głos twojego młodszego brata, abyś już wsiadała do auta. Z łzami w oczach przytuliłaś przyjaciółke i już byłego chłopaka. 
Weszłaś do taksówki i odjechałaś. 
Luke twój młodszy brat, który miał tylko 2 latka, mocno Cię przytulił. Kochałaś go. Dzieliło was aż 14 lat. Pomimo tak wielkiej różnicy wieku on cię rozumiał i wspierał, był bardzo mądry a zarazem słodki. Była pomiędzy wami pewna więź, której nie potrafiłaś opisac. 
*W SAMOLOCIE* 
Lecieliście w ciszy, którą w końcu przerwała twoja mama.
-Córcia? Nie chcesz może czegoś do picia lub do jedzenia?-mama zapytała z troską, martwiła się o ciebie.
-Nie mamuś, dziekuję.-odpowiedziałaś grzecznie i uśmiechnęłaś się do niej. Wiedziałaś, że się martwi.

To już ten moment, w którym chciałaś w końcu zobaczyc swój pokój. Kiedy przekroczyłaś próg twojego pokoju, nie mogłaś uwierzyc oczom. Byłaś zaskoczona, to był pokój twoich marzeń: http://stylowi.pl/24625383 Byłaś naprawdę szczęśliwa, pobiegłaś szybko na dół i przytuliłaś swoich rodziców, byli zadowoleni z twojego szczęścia.
Kiedy już wypakowałaś wszystkie walizki i pomogłaś mamie postanowiłaś wyjśc i rozejrzec się po przepięknej okolicy. Postanowiłaś wziąc Luka, żeby chłopczyk się nie nudził. 

Wyszłaś z domu niepewnie, ponieważ nie znałaś okolicy ani nikogo kto tu mieszkał. Z bratem ruszyłaś w strone parku. W oddali widziałaś mały plac zabaw i oczywiście twój słodziutki brat prosił cię abyś się z nim tam wybrała. Zgodziłaś się, był bardzo przekonujący.
Twój brat pomiegł się bawic z jakimś chłopczykiem. Natomiast ty postanowiłaś usiąśc na ławce. Usiadłaś i zaczęłaś przyglądac się Lukowi jak świetnie się bawi. 
-Hej...-usłyszałaś głos chłopaka, który usiadł obok ciebie na ławce.
-Cześc.-uśmiechnęłaś się
-Widzę, że Twój bart świetnie dogaduje się z moim bratankiem
-Tak, tak. Świetnie się bawią
-A tak w ogóle jestem Niall.-chłopak podał Ci rękę
-Ja jestem Nel, miło mi Ciebie poznac.-uścisnęłaś rękę chłopaka
Wasza rozmowa coraz bardziej nabierała sensu. Znałaś już chłopaka, bo jest jednym z twoich idoli, ale nie chciałaś naskakiwac na niego i postanowiłaś mu nic nie mówic.
Było już ciemno wiec zawołałaś Luka i postanowiliście się zbierac do domu.
-Wiesz co Niall, świetnie mi się z Tobą rozmawia, ale już musimy sie zbierac, bo robi się ciemno.
-Tak, my też się już będziemy zbierac. Miło mi było Ciebie poznac. Wiesz co myślę, że moglibyśmy sie jeszcze kiedyś spotkac, więc może dałabyś mi Twój numer?- chłopak zapytał nieśmiało
-Pewnie.-z uśmiechem wzięłaś telefon chłopaka i wystukałaś swój numer telefonu.
-Dziękuję, odezwę się.-powiedział chłopak i na pożegnanie dał buziaka w policzek Nel.

Wróciłaś do domu. Wzięłaś szybki prysznic. Kiedy byłaś już przebrana położyłaś się na łóżko i zaczęłaś rozmyślac nad wydarzeniami z dzisiejszego dnia...Z rozmyśleń wyrwał Cię......







Mam nadzieje, że spodoba wam się i chętnie będziecie czytac a zarazem komentowac. Będę starała się pisac, wtedy kiedy tylko będę miała czas. Miłego wieczoru.