To już ten czas, ten w którym musiałaś pożegnac się z nimi.
-No to Em...- nie wiedziałaś jak zacząc, jak pożegnac się z najlepszą przyjaciółką. Momentalnie strumień łez zaczął leciec z twoich pięknych, błękitnych oczu. -Tak Nel, wiem że to najwyższy czas na pożagnanie.
-Tak bardzo mi przykro. Wiesz, że musze tam pojechac, nie moge pozwolic tacie na spieprzenie takiej dobrej szansy na pracę. Pamiętaj o mnie, prosze. Wiem, że dasz sobie rade. Będziemy utrzymywac kontakt. Obiecuję, że codziennie będziemy rozmawiac przez skypa. Będę Cię informowac o wszystkim co się u mnie dzieje, mam nadzieje, że ty też to zrobisz. Nie będę przedłużac. Masz, weź ten łańcuszek, mam nadzieje, że kiedy na niego spojrzysz, ptzypomnisz sobie o mnie.
-Pamiętaj, na zawsze razem. -powiedziała przyjaciółka, a ty tylko ze smutkiem w oczach zerknęłaś na nią i mocno przytuliłaś.
Przyszedł właśnie czas na pożegnanie z twoim ukochanym, było ci bardzo ciężko cokolwiek powiedziec, ponieważ Dean był dla ciebie bardzo ważny. Nie chciałaś się z nim rozstawac.
-Dean..-zaczęłaś niepwenie.- Pamiętaj, że bardzo Cię kocham, nigdy nikogo tak bardzo nie pokochałam jak Ciebie, ale to chyba dalej nie będzie miało sensu. Ja wyjeżdżam, ty tu zastajesz. Prosze, weż ode mnie to pudełko i otwórz kiedy już odjadę. Kocham C..-nie zdążyłaś dkoończyc, gdyż chłopak złączył wasze usta w namiętnym pocałunku.
-Nel, pamiętaj nigdy nie zapomnę o tobie.-powiedział chłopak, patrzący głęboko w twoje oczy.
Nagle usłyszałaś głos twojego młodszego brata, abyś już wsiadała do auta. Z łzami w oczach przytuliłaś przyjaciółke i już byłego chłopaka.
Weszłaś do taksówki i odjechałaś.
Luke twój młodszy brat, który miał tylko 2 latka, mocno Cię przytulił. Kochałaś go. Dzieliło was aż 14 lat. Pomimo tak wielkiej różnicy wieku on cię rozumiał i wspierał, był bardzo mądry a zarazem słodki. Była pomiędzy wami pewna więź, której nie potrafiłaś opisac.
*W SAMOLOCIE*
Lecieliście w ciszy, którą w końcu przerwała twoja mama.
-Córcia? Nie chcesz może czegoś do picia lub do jedzenia?-mama zapytała z troską, martwiła się o ciebie.
-Nie mamuś, dziekuję.-odpowiedziałaś grzecznie i uśmiechnęłaś się do niej. Wiedziałaś, że się martwi.
To już ten moment, w którym chciałaś w końcu zobaczyc swój pokój. Kiedy przekroczyłaś próg twojego pokoju, nie mogłaś uwierzyc oczom. Byłaś zaskoczona, to był pokój twoich marzeń: http://stylowi.pl/24625383 Byłaś naprawdę szczęśliwa, pobiegłaś szybko na dół i przytuliłaś swoich rodziców, byli zadowoleni z twojego szczęścia.
Kiedy już wypakowałaś wszystkie walizki i pomogłaś mamie postanowiłaś wyjśc i rozejrzec się po przepięknej okolicy. Postanowiłaś wziąc Luka, żeby chłopczyk się nie nudził.
Wyszłaś z domu niepewnie, ponieważ nie znałaś okolicy ani nikogo kto tu mieszkał. Z bratem ruszyłaś w strone parku. W oddali widziałaś mały plac zabaw i oczywiście twój słodziutki brat prosił cię abyś się z nim tam wybrała. Zgodziłaś się, był bardzo przekonujący.
Twój brat pomiegł się bawic z jakimś chłopczykiem. Natomiast ty postanowiłaś usiąśc na ławce. Usiadłaś i zaczęłaś przyglądac się Lukowi jak świetnie się bawi.
-Hej...-usłyszałaś głos chłopaka, który usiadł obok ciebie na ławce.
-Cześc.-uśmiechnęłaś się
-Widzę, że Twój bart świetnie dogaduje się z moim bratankiem
-Tak, tak. Świetnie się bawią
-A tak w ogóle jestem Niall.-chłopak podał Ci rękę
-Ja jestem Nel, miło mi Ciebie poznac.-uścisnęłaś rękę chłopaka
Wasza rozmowa coraz bardziej nabierała sensu. Znałaś już chłopaka, bo jest jednym z twoich idoli, ale nie chciałaś naskakiwac na niego i postanowiłaś mu nic nie mówic.
Było już ciemno wiec zawołałaś Luka i postanowiliście się zbierac do domu.
-Wiesz co Niall, świetnie mi się z Tobą rozmawia, ale już musimy sie zbierac, bo robi się ciemno.
-Tak, my też się już będziemy zbierac. Miło mi było Ciebie poznac. Wiesz co myślę, że moglibyśmy sie jeszcze kiedyś spotkac, więc może dałabyś mi Twój numer?- chłopak zapytał nieśmiało
-Pewnie.-z uśmiechem wzięłaś telefon chłopaka i wystukałaś swój numer telefonu.
-Dziękuję, odezwę się.-powiedział chłopak i na pożegnanie dał buziaka w policzek Nel.
Wróciłaś do domu. Wzięłaś szybki prysznic. Kiedy byłaś już przebrana położyłaś się na łóżko i zaczęłaś rozmyślac nad wydarzeniami z dzisiejszego dnia...Z rozmyśleń wyrwał Cię......
Mam nadzieje, że spodoba wam się i chętnie będziecie czytac a zarazem komentowac. Będę starała się pisac, wtedy kiedy tylko będę miała czas. Miłego wieczoru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz